Miałam dziś w rękach raków kilka. Było strasznie. Ale musieliśmy ich spróbować. Zjedliśmy całą tackę. Tzn tackę raków ;)
Były takie ładne, czerwone... I niestety nie do zjedzenia przeze mnie. Dziś znów miałam uczucie chęci, głodu i obrzydliwości w jednym czasie. Wzięłam raka do ręki i aż mnie ciarki przeszły. Nie mogłam tego zrobić. Rozerwać, dobrać się do mięska i zjeść. Było strasznie ciężko! Ale w końcu się udało. Rozerwałam dwa, zjadłam i więcej nie mogłam. Smakował jak... wg mnie jak ryba bez smaku ryby. Taki jakiś glut. Ani słodkie, ani słone. Nawet jakbym nie miała problemu z ich rozrywaniem, to chyba nie lubiłabym ich jeść.
Jedzenie takich rzeczy nie jest dla mnie. Wolałabym zjeść dobrze wysmażone kawałki psa niż raki :(
![]() |
| raki surowe |
![]() |
| raki gotowe |
![]() |
| rak do zjedzenia w rękach Kasi |



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz